|
Rany:
Od ponad roku choruję na
niewydolność krążenia kończyn dolnych. Miałam tak ogromne bóle,
że moje cierpienie dochodziło do zenitu. Robiły mi się rany
na stopach i podudziu, rany które trudno było wygoić. Leżałam
parę razy w szpitalu. Niewiele mi to pomogło. Od kiedy zaczęłam
pić sok Noni, cierpienie moje zaczęło ustępować, rany
zaczęły się goić. Pielęgniarka, która przychodziła do mnie do
domu robić mi opatrunki nie mogła się nadziwić. Te ogromne rany
w ciągu dwóch miesięcy się wygoiły. Jestem bardzo zadowolona. -Regina,
Polska, marzec 2006 r
Piję
sok noni od 3 miesięcy. Od kilku lat jestem chora na cukrzycę.
Miałam sine rany na nogach, które leczyłam naświetlaniem
lampami, goiły się ale zostawały sine miejsca. Pijąc sok noni
znikły mi rany, sine miejsca na nogach a poziom cukru we
krwi też powoli mi zaczyna się obniżać. -Monika,
Polska, grudzień 2007
Niedawno minęły 2 lata od
kiedy zacząłem korzystać z dobrodziejstw jakie niesie ze sobą
picie oryginalnego soku Noni z Tahiti. Obecna dawka którą
stosuję to dawka profilaktyczna, rano - oczywiście na czczo
ok. 30 mililitrów oraz wieczorem na ok. Pół godziny przed kolacją
także 30 mililitrów. Nadciśnienie o którym pisałem dwa lata
temu jest już bardzo odległą historią. Przez cały okres dwóch
lat pijąc sok regularnie ok 60 millitrów dziennie, organizm okazał
się odporny na wszelkie sezonowe choroby wirusowe, np grypa (nie
zaszczepiłem się w tym czasie). Przypadkowe zranienia goją
się bardzo szybko - stosuje na nie bezpośrednio sok noni
nasączając nim opatrunek bądź plaster w miejscu zranienia. Przez
cały dotychczasowy okres picia soku noni, zanikło także
bardzo bolesne ,,kręcenie w kościach'' które doskwierało
mi wcześniej przy zmianach pogodowych. Obecnie, po dwóch latach
stosowania soku Noni na sobie, mogę z cała odpowiedzialnością
potwierdzić opinie na temat noni, że jest ono największym
odkryciem medycyny naturalnej naszych czasów. -Waldemar,
Polska 24 kwietnia 2005
Kilka lat temu byłem
w Szwecji odwiedzić przyjaciół i rodzinę. Któregoś dnia chciałem
wyczyścić mój szwajcarski wojskowy scyzoryk. Niepostrzeżenie
przejechałem ostrzem noża obok kostek na palcach, nacinając je aż
do kości. Rany zaczęły obficie broczyć krwią. Wszyscy
krzyczeli w panice i chcieli mnie zabrać natychmiast do szpitala żeby
mi nałożyli szwy. Nie było żadnej wątpliwości że trzeba założyć
szwy! Byłem stałym użytkownikiem noni i miałem sok
ze sobą w podróży więc natychmiast rzuciłem się na butelkę
soku i polałem nim głębokie rany, które rzeczywiście
wyglądały że wymagają szycia. Słyszałem że noni pomaga w
gojeniu się, więc chciałem spróbować i zobaczyć jak zadziała
w tym przypadku. Po polaniu ran sokiem natychmiast zmniejszyło
się krwawienie. Zawinąłem rozpostarte palce gazą i polałem ją
sokiem. W końcu zawinęliśmy dłoń suchym bandażem w
ten sposób abym nie mógł zginać palców. Nie czułem żadnego bólu
ani pulsowania przez całą noc. Sok noni wyeliminował ból
zupełnie! Minęły dwa dni i byłem ciekaw jak wyglądają moje rany.
Okazało się że zaczęły się goić, ale nie chciałem zginać
palców żeby ran ponownie nie otworzyć. Namoczyłem następny
bandaż sokiem noni i założyłem w miejsce poprzedniego.
Następnego dnia, kiedy spojrzałem na postęp gojenia się, okazało
się, że oba głębokie rozcięcia były zupełnie zrośnięte i
mogłem już zginać palce bez otwierania się ran. Nie miałem
żadnej blizny ponieważ zagoiło się bardzo dobrze i to bez
potrzeby zakładania szwów. Po prostu używałem gazy i noni.
Dziś nikt nie może poznać gdzie było rozcięcie, ponieważ nie
ma tam nawet najmniejszej blizny. Noni leczy rany i łagodzi
ból !!!!!!!! -Conny
C., USA i Szwecja 15 luty 2002
Po odkryciu gojących
właściwości noni, kupiłem sok dla mojej chorej matki. Ona
niestety trzyma się “starych zasad” i nie piła go.
Zabrałem więc go od niej i sam zacząłem profilaktycznie pić
jedną uncję dziennie. Przeczytałem, że sok noni może pomóc
na wiele dolegliwości włącznie z oparzeniami i owrzodzeniami.
Pewnej nocy po ugryzieniu się w język, natychmiast pomyślałem o noni.
Trzymałem w obolałych ustach 1/2 uncji przez kilka minut i ból
minął. Zazwyczaj gdy ugryzłem się w język, miejsce to bolało
mnie kilka dni i było wrażliwe na gorącą albo ostrą żywność.
Następnego dnia nie miałem żadnego bólu. Byłem zszokowany tym,
że mnie nie bolało. Nie miałem grypy ani żadnej innej poważnej
choroby od 3 lat, ponieważ piję sok noni. -John
B., USA 11 listopad 2002
Sok noni pomógł
mi na problemy z zatokami i astmę. Użyłam go też jako pierwszą
pomoc na rozcięty palec. Rana zagoiła się w ciągu trzech dni. -Jill
C., USA 21 kwietnia 2001
Spotkania
na temat Noni - KLIKNIJ
Nasza
dziesięcioletnia Ariella miała od urodzenia plamy łuszczycy.
Musieliśmy bardzo uważać jakie mydła używała kiedy była
dzieckiem. Jej życie było pełne płynów i lotionów, które w
mniejszym lub większym stopniu łagodziły jej łuszczycę. Kiedy
jej dziadkowie będący z nami na wakacjach wprowadzali sok noni
do naszej rodziny ekscytował się z powodu jego smaku. Pewnego dnia
podczas wakacji, mój mąż skaleczył się podczas czyszczenia krabów
w łodzi. Kiedy weszliśmy do kabiny, dziadzio Arielli opowiedział
nam o ludziach, którzy używali noni jako najlepszego środka
na gojenie się. Mąż niespecjalnie podekscytował się opowieścią
dziadka, ale zastosował noni na ranę. Kiedy obudził się
następnego dnia, zauważył, że rana zaczęła bezboleśnie się
goić. Stosował sok jeszcze przez parę dni i rana się zagoiła
zupełnie. Stała się bardzo ważna rzecz, bo gdy tatuś stosował sok
noni na ranę, Ari spytała czy mogłaby spróbować
zastosować sok na jej ręce na których miała łuszczycę. Spróbowaliśmy
najpierw na jednej ręce. Następnego dnia widoczna była lekka
poprawa więc zdecydowaliśmy się zastosować sok na obu rękach i
szybko zauważyliśmy znacznie lepszą poprawę stanu skóry niż
podczas używania przeróżnych specyfików. Od tego czasu Ari pije
małą dawkę noni a kiedy potrzebuje, stosuje go na inne
rzeczy. Stała się jednym z najlepszych „adwokatów” soku
noni. Ilekroć przyjaciele albo rodzina nas odwiedzają, zawsze
mówi im o noni. To naprawdę jest cud. -Kathy
J., USA 10 kwietnia 2002
Mój mąż i ja
pijemy sok noni z powodu jego cudownej "całkowitej
kontroli" naszej astmy. Mój mąż ostrzył pewnego dnia nóż
i zranił sobie kciuk. Kiedy przyjechałam do
domu natychmiast zmyłam ranę i
zastosowałam na nią sok noni. W ciągu
następnych dni nie mogliśmy uwierzyć naszym oczom. Mąż
powiedział, że chwilę po zastosowaniu soku rana przestała go
boleć. Opuchlizna schodziła a strup nigdy się
nie rozwinął. Miał czystą, różową skórę, która
zrastała się każdego dnia. Podczas następnego tygodnia
przewoził ciężkie narzędzia a rany niczym
nie zakrywał. Goiła się bardzo szybko a mąż nie stracił dnia
pracy. Kontynuowaliśmy obserwacje rany przez szkło powiększające
aby widzieć coś, jeżeli w ogóle coś mogliśmy zobaczyć. Ten
sok jest wspaniały!! - Martica
G., USA 21 luty 2001
Przebiłem palec
gwoździem, na szczęście obok kości, ale to była bardzo poważna
rana. Moczyłem skaleczony palec w soku noni pół
godziny, rano i w nocy, przez trzy dni. Rana całkowicie się
zagoiła i nie pozostawiła po sobie żadnej blizny. - John
H., Nowa Zelandia, kwiecień 2001
Było dla mnie
wielką niespodzianką i dało sporo do myślenia, gdy mój lekarz
polecił mi użycie soku noni na bardzo poważną ranę
ciętą na stopie. Zaufałam mu i kiedy zobaczyłam jak rana
szybko się wyleczyła, zaczęłam pić 1-2 uncje dziennie tak jak
mi sugerował. Od czasu wypadku samochodowego, cierpiałam wiele lat
na zmęczenie, bóle i osłabienie systemu immunologicznego. Sok
noni spowodował dużą poprawę mego stanu zdrowia. - Wendy
R., Kanada kwiecień 2001
Niedawno temu miałam
straszny upadek na twarz. Straciłam bardzo dużo krwi, miałam ranę
górnej części głowy, krwisty siniak na oku, a nos miał głębokie
centymetrowe rozcięcie w poprzek. Było też wiele innych rozcięć
na nosie i policzku. Wargi były rozcięte w trzech miejscach na
zewnątrz i kilku miejscach wewnątrz, plus pięć ,,
poluzowanych’’ zębów. Moje oko było obrzmiałe
i zamknięte, nos był dwa razy większy, a usta - po lewej stronie
twarzy były trzy razy grubsze.
Już
po sześciu dniach stosowania soku noni wszystko był zupełnie
zagojone poza ranami wewnątrz ust! Zęby znów trzymały się
mocno!
Brałam
Q-tip i smarowałam sokiem noni bezpośrednio wszystkie rany
wewnętrzne i zewnętrzne i wszystkie siniaki trzy razy dziennie myjąc
twarz – właściwie to zraszając ją ( nie mogłam dotykać
twarzy). Stosowałam sok noni zewnętrznie i oczywiście
dodatkowo piłam. Ból, którego doświadczałam był znacznie
mniejszy. Usta były tak obrzmiałe a zęby tak bolały, że nie mogąc
jeść żyłam praktycznie na napojach proteinowych z noni.
Moja twarz zmieniała się - z posiniaczonej stawała się żółta.
Doktor powiedział, że gdyby nie zobaczył tego na własne oczy to
nie uwierzyłby, że u 60 letniej kobiety czy kogokolwiek innego w
takim stanie, wszystko może zagoić się bez żadnych strupów i
powrócić do normy pokrywając się nową skórą, w takim krótkim
czasie. Mówił że to naprawdę cud.
Mogłam być na rodzinnej fotografii zaplanowanej z okazji moich
urodzin już sześć dni po wypadku”. -
Gwen
K., USA 1999
Kontakt
Informacje umieszczane na
tej stronie służą wyłącznie do
celów edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy,
rozpoznawania czy sugerowania sposobów
traktowania różnych chorób. Stan
zdrowia i wszelkie jego zaburzenia
winny być konsultowane z właściwymi
służbami medycznymi. Nie jest celem
wydawcy tego dokumentu
udzielanie medycznych rad,
zalecanie środków bądź
branie odpowiedzialności za osoby które decydują się spróbować
na sobie.

|