|
Polio:
Chciałem pomóc mojej dwudziestodziewięcioletniej narzeczonej Lindzie, która miała polio. Przechodziła wiele operacji i pozostawała niepełnosprawna. Teraz jest wolna od bólu i leczenia w wyniku picia soku
noni. Dobrze sypia i każdego dnia czuje się coraz lepiej! Widać w niej nowe życie i dużo lepsze nastawienie do życia. Dzięki Boże za noni i uratowane małżeństwo z powodu soku noni.
--David G., USA 21 Apr
2001
Tak wiele naszych losów zmieniało się tak dramatycznie. Musisz więc to
usłyszeć… Nasz drogi przyjaciel, Dan z Orillia w Ontario podzielił się
informacją o soku noni z Garym i Elaine z Orillia 5-go maja 2000. W ciągu pierwszych dwóch tygodni Gary nie czuł żadnej ulgi od swojego dokuczliwego bólu, jednak jego żona Elaine, powiedziała mu że poczuła ulgę od zapalenia ścięgna w jej ręce które męczyło ją od pewnego czasu.
Była zdumiona i wdzięczna. Jako czteroletnie dziecko, Gary padł ofiarą polio. Kiedy miał 6 lat założono mu klamrę aby mógł wrócić do “normalnego”
życia. W wieku dojrzewania był dobrze zbudowany i przezwyciężał swoją ułomność
wynikającą z polio, ćwicząc swoje młode nogi. Gary ma teraz 64 lata i od 2 lat
cierpiał na chorobę zwaną syndromem postpolio. Dla lekarzy był to bardzo trudny
stan do obserwacji i w konsekwencji możliwości pomocy. Gary opowiedział mi:
“wyobraź sobie siebie stojącego w wodzie do kolan, która cały czas bardzo parzy.
To jest to z czym żyłem stale. Straszliwy ból.” (Możesz sobie wyobrazić!) “Tak
czułem się przedtem, zażywając tylenol i inne lekarstwa przeciwbólowe, ponieważ
lekarze nie wiedzieli co mi przepisać by złagodzić mój ból. Nie odczuwałem
żadnej ulgi. Zacząłem picie soku noni w maju tego roku, i po raz pierwszy od
wielu lat, nie mam bólu! Dziękuję! Już nie muszę chodzić o lasce. Czując rezultaty działania soku na sobie Gary podzielił się informacją o soku z Edem. Ed spróbował go, ponieważ jego problem był jeszcze gorszy. On również
miał syndrom postpolio i był przywiązany do łóżka. Ed i Mary obchodzili 55
rocznicę ślubu w kwietniu tego roku. Ed miał wózek inwalidzki na
głównym poziomie swojego domu i drugi wózek inwalidzki w
suterenie. Doświadczał różnego rodzaju bólów wynikających z jego choroby. Ed nie
kierował samochodem od Bożego Narodzenia. Codziennie zapisywał postępy w
dochodzeniu do zdrowia wynikający z picia soku noni. Ed i Mary
uczestniczyli w prezentacji tego tygodnia. Ed stał BEZ POMOCY a Mary obok niego i dzielił się z każdym wiadomością, że już nie potrzebuje wózków
inwalidzkich lub lasek i jest wolny od bólu. Ed przyjechał swoim samochodem.
Prowadził go. Rano pracował w ogrodzie i oddał jeden ze swoich wózków
inwalidzkich do ,, Fundacji Serca i Wylewu,, od której go dostał aby mógł mu
pomóc.
--Gord i Carla B., USA 14 czerwca 2000
Spotkania
na temat Noni - KLIKNIJ
Kontakt
Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów
edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania
sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego
zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie
jest celem wydawcy tego dokumentu udzielanie medycznych rad,
zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które decydują
się spróbować na sobie.

|