Strona główna            Spis chorób              Spotkania na temat Noni            Kontakt

..: Ogólny ból - NONI :..

Ogólny ból:

Mam 45 lat. Od 23-go roku życia cierpiałam bóle z powodu zwyrodnienia stawów. W 1984r, po urodzeniu dziecka, trochę się zmniejszyły, ale od 1995r nastąpiło nasilenie tego bólu. Przez kilka lat lekarze przepisywali mi różne środki przeciwbólowe, min.: Piroxican, Naproxen, Relifex, Profenid, Meolastan, Diclofenac. Niestety żadne z nich nie zmniejszały tego strasznego bólu. Sok Noni z Tahiti zaczęłam pić od listopada 2004r (po 2 uncje dziennie), i cały czas go piję. Po około miesiącu picia w końcu przestało mnie boleć. Oprócz tego zniknęły też bóle głowy, mam lepszą koncentrację, czuję więcej energii. Zauważyłam też, że mój sen jest bardziej efektywny i jestem bardziej wypoczęta. Nie biorę już żadnych środków przeciwbólowych. -Maria, Polska 09 marca 2005 

 

Od kwietnia 2003r piję oryginalny sok Noni z Tahiti. Już w drugim tygodniu picia soku zauważyłam przypływ energii i lepszy sen. Nareszcie zaczęłam wstawać wyspana „bez piasku w oczach” i to już po 6 godzinach snu. Częste bóle głowy zupełnie ustąpiły tak jak i bóle menstruacyjne, które były od lat nie do zniesienia bez tabletek przeciwbólowych - przedtem zawsze musiałam w torebce trzymać "dyżurne" tabletki przeciwbólowe. Już pierwszy cykl menstruacyjny po rozpoczęciu picia soku przeszedł bezboleśnie. Wyrównało mi się ciśnienie krwi – zawsze miałam niedociśnienie – i zapomniałam o zawrotach głowy, które często mi przeszkadzały normalnie funkcjonować. Od 23 roku życia nie mogłam się opalać na słońcu z powodu uczulenia (po dłuższym przebywaniu na słońcu wychodziły mi na skórze swędzące pęcherzyki, a w lecie 2003 roku nareszcie mogłam zażywać kąpieli słonecznych do woli). Pozbyłam się także wrzodów żołądka. Sok noni pomógł mi też rzucić nałóg palenia papierosów (zniwelował głód nikotynowy). Przedtem wielokrotnie próbowałam rzucić palenie różnymi sposobami jednak po kilku dniach głód papierosowy powracał. Tym razem bez uczucia "głodu" nie palę już od 3 miesięcy. -Krystyna, Polska 12 grudnia 2004 

 

Moja mama (w tej chwili 72-letnia kobieta) miała bardzo chore kolana – artretyzm, zwyrodnienie kolana, pół roku nie chodziła. Lekarz jej powiedział, że zwyrodnienie stawów posunęło się już tak daleko że tego już się nie cofnie. Przy pogodzie wiosennej lub jesiennej ból się nasilał i musiała codziennie zażywała garść tabletek przeciwbólowych (często – szczególnie jesienią - bardzo mocnych), już zaczęła jej wysiadać od nich wątroba i miała problemy z ciśnieniem krwi. Pije sok Noni od maja 2003 roku. Dawki leków zaczęła stopniowo zmniejszać, niektóre leki odstawiła. Zeszła opuchlizna nóg, ból ustąpił, uregulowało się ciśnienie krwi. Ogólny stan zdrowia bardzo się poprawił. -Jolanta, Polska styczeń 2005

 

Przed około rokiem czasu zetknąłem się pierwszy raz z sokiem noni, muszę przy tym powiedzieć, że moje wstępne nastawienie było bardzo sceptyczne. Zacząłem szukać fachowych informacji na ten temat i muszę szczerze powiedzieć, że wszystkie informacje, które znalazłem bardzo pozytywnie mnie zadziwiły, tym bardziej, że wiele problemów, które opisywali różni ludzie pijący od jakiegoś czasu już sok noni, były także moimi problemami, a miałem dwa największe: po pierwsze duże nadciśnienie, a po drugie prawie stale bóle kręgosłupa. To właśnie te bóle były moim największym problemem, proszę sobie wyobrazić kogoś, kto ma pracę przy biurku, a nie może dłużej niż parę minut siedzieć bez bólu. Lekarze do których chodziłem przepisywali mi różnego rodzaju środki przeciwbólowe, które pomagały na bóle, ale niestety bardzo szkodziły na żołądek i inne organy. Wreszcie zdecydowałem się na kupno soku i sprawdzenie jego działania na sobie. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem po paru dniach, było więcej energii w ciągu dnia. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi, (to nie bolało). Po około dwóch tygodniach zauważyłem, że nie potrzebuję brać moich tabletek przeciwbólowych, gdyż bóle ustały, na szczęście do dzisiaj nie powróciły. Następną rzeczą, która przyszła trochę później było moje ciśnienie krwi. Po mniej więcej 6 miesiącach zaczęło się stabilizować, tak, że dzisiaj nie muszę brać żadnych tabletek przeciw nadciśnieniu. Szczerze powiedziawszy dzisiaj po roku czasu z człowieka, który był bardzo sceptycznie nastawiony do wszystkich suplementów, nawet w ogóle medycyny naturalnej, stałem się osobą, która bardzo zmieniła swoje patrzenie na leczenie i możliwości, które daje nam medycyna naturalna, wellness, suplementy, a przede wszystkim noni.
W ciągu ostatniego roku zetknąłem się z wieloma innymi osobami osobiście, które piją regularnie noni i ich opinie i doświadczenia są naprawdę fascynujące, jak tak mały owoc może tak pozytywnie na nas wpływać i działać. - Marek, Polska  10 luty 2007r

 

Piję sok noni od pół roku. Zainteresowałem się tym sokiem z powodu mojego coraz bardziej podupadającego zdrowia. Miałem reumatyzm który mi tak dokuczał, że lekarz przepisał mi Ketonal, który trochę mi pomagał na ból, natomiast szkodził na żołądek, który już mnie zaczął boleć. Także może od Ketonalu, może od stresu spowodowanego pracą po kilkanaście godzin dziennie miewałem częste zaparcia – nie mogłem się wypróżniać. Dzięki piciu soku noni, teraz mnie nic nie boli i minęły mi wszystkie problemy zdrowotne. Wbiegam na 3 piętro, kiedyś się „wtaczałem”. Drugą postacią w moim domu, której sok noni bardzo pomógł, jest mój pies, którego weterynarz skazał na uśpienie, ponieważ miał raka jądra z przerzutem na kości. Żeby go wyprowadzić na dwór znosiliśmy go z 3 piętra a z powrotem musieliśmy go wnosić. Zacząłem mu podawać łyżeczką sok noni i teraz sam zbiega i wbiega na 3 piętro, lata po podwórzu – dosłownie odżył. Sławomir, Polska, listopad 2007 

 

Słyszałam o noni przez kilka lat zanim go spróbowałam. Kiedy moja mama chorowała a ja szukałam czegoś naturalnego by ulżyć jej strasznemu bólowi, na noni nawet nie spojrzałam. Byłam sceptyczna tak jak ona. Uważałam, że piłabym sok jeśli ona by brała. To co stało się później jest nieprawdopodobne. Żyłam z bólem w stawach, w szczęce i szyi od tak dawna jak tylko pamiętam. Im byłam starsza tym bardziej ból się nasilał. Dzisiaj nie wiem dlaczego, ale to kontrolowało moje całe życie. Nie mogłam spać i byłam zmęczona po dłuższym wysiłku. Zdobywałam się na ogromny wysiłek by móc pracować. Mój lekarz zawsze przepisywał mi antybiotyki które mnie osłabiały i wiedziałam, że one niczego nie rozwiążą poza tym że czynią mnie tak chorą. Po dwu dniach picia noni mój mąż powiedział mi że w nocy słyszał jak chrapię. On przewracał się i całował mnie, i nie obudziło mnie to!!! Po pierwszym tygodniu ból stawów ustał!! Od początku drugiego tygodnia ból szyi i szczęki ZNIKNĄŁ!! Dostawałam migrenowe bóle głowy co dwa do trzech tygodni od czasu gdy miałam pięć lat. Nie dostałam żadnego odkąd zaczęłam pić sok noni. Nie mogłam uwierzyć w jakim żyłam nieładzie. Nigdy więcej! Moja matka kontroluje już swój ból i pracuje nad wyeliminowaniem swoich lekarstw. One mają straszne efekty uboczne. Odkąd mój ojciec zaczął pić noni - minął mu ból kolan po przykrym wypadku samochodowym. Teraz on pracuje nad odbudową mięśni. Noni oddało mi moje życie. Żałuję że nie wiedziałam o tym wcześniej. Nauczyłam się żyć z bólem i myślałam, że jest to jedyny sposób. Moje ciśnienie krwi i poziom cholesterolu też spadły. Tracę nadwagę ponieważ podróżuję częściej z moimi dziećmi i nie mam nagłych zachcianek na jedzenie. Gdyby nie było noni bylibyśmy marni i podupadający na zdrowiu. Nigdy więcej!!! -Ronnyanne, USA 6 sierpnia 2003 

 

Zaczęłam picie soku noni 17 lutego 2003. Od tego czasu nic mnie nie boli i nie brałam żadnych środków przeciwbólowych. Czuję się wspaniale i mam dużo energii. Nigdy nie zaniecham picia tego soku. -Cathy, Kanada 22 marca 2003 

 

W 1965  grając  w  baseball  pośliznąłem  się na drugiej bazie i złamałem kostkę. Od ponad dziesięciu lat stan jej się pogarszał i około 95% czasu odczuwałem ból. Szczególnie w nocy. Zasypiałem i budziłem się z powodu bólu. Zacząłem picie soku noni 19 września 2002. W dniu 10 października 2002 (czyli po 3 tygodniach) ból w kostce stawał się coraz mniejszy. Nie mogłem uwierzyć, że przez wszystkie te lata było tak źle a teraz prawie nie mam jakiegokolwiek bólu. Sok rzeczywiście działa na złagodnienie bólu i będę pić noni do końca życia. -Dick F., USA 12 listopad 2002

 

Zaczęłam używanie soku noni w grudniu 1999. Mój mąż pił go już od 2 miesięcy i zauważył złagodnienie bólu przedramion i wzrost energii. Kiedy przekonał mnie bym sama spróbowała, skończyły mi się bóle głowy i miałam bardzo rzadko gorączkę lub grypę. Sok bardzo poprawił moje zdrowie. -Elisa S., Kanada 21 kwietnia 2001

Spotkania na temat Noni - KLIKNIJ

Mam pięćdziesiąt dziewięć lat i przez trzydzieści pięć lat miałam wiele problemów ze zdrowiem. Mogę wspomnieć o kilku: miałam raka piersi, fibromylagię, artretyzm, półpaśce, zawroty głowy, utratę słuchu, bóle pleców i szyi. Ból był nieodłączną częścią mojego życia. Kiedy mój przyjaciel powiedział mi o soku noni i wszystkich jego korzyściach, zdecydowałam się spróbować. Sok poprawił moje zdrowie. Wszystkie moje  obrzmienia zeszły i nic mnie już nie boli. Dziękuję Bogu za ten cudowny owoc, który może pomóc wszystkim ludziom. -America C., USA 21 kwietnia 2001 

 

Zaczęłam picie soku noni na przewlekłe bóle pleców. Cierpiałam przez kilka lat, żyjąc na lekach przeciwbólowych i z powodu braku snu. Minęły dwa miesiące odkąd nie muszę już brać jakiegokolwiek leku na ból i przesypiam całe noce. Innym sukcesem o którym mogę powiedzieć jest fakt, że dzięki piciu noni nie muszę już brać przepisanego mi leku na przewlekłą zgagę - Losec. -Reese M., Kanada 1 sierpień 2003 

 

Pierwszym razem, kiedy spróbowałam soku noni, po godzinie odczułam zmniejszenie bólu. W ciągu trzech dni ból całkiem minął. -Faye E., USA 30 czerwca 2000 

 

Od około dwunastu lat miewałam bardzo, bardzo silny, chroniczny ból, który mogłam jedynie przetrwać używając silnych tabletek przeciwbólowych. Podczas pierwszego tygodnia picia soku noni niewiele się zmieniło. Właściwie miałam lżejsze ale ciągłe bóle głowy, zawroty głowy i kilka innych problemów. Pomyślałam że podwoję dawkę soku noni. Po dwóch tygodniach problemy minęły. Po miesiącu najgorsze skurcze (ataki) przeszły i całkowicie pozbyłam się bólu. To zwycięstwo wprawiło mnie w zdumienie. Przedtem były co najmniej trzy dni w miesiącu kiedy musiałam pracować z ciągłym bólem. Czuję się bardzo dobrze i zdrowo z sokiem noni. Mam nadzieję że każdy może mieć takie wspaniałe doświadczenie. -Gudrun K., Niemcy, październik 1999 

W 1995r uczestniczyłam w dwóch wypadkach samochodowych. W pierwszym byłam uderzona z tyłu i zraniłam moją lewą stronę. W drugim byłam uderzona z przodu i ucierpiała moja prawa strona. Chodziłam do wielu lekarzy i na wszystkie typy terapii. Wszyscy mi mówili, że będę odczuwać ból przez resztę życia. Trzy miesiące picia soku noni spowodowało że ból przeszedł i więcej się nie pojawił. Wiem, że przez resztę mojego życia dzień zawsze będzie zaczynać się z sokiem noni. -Margaret L., USA 21 kwietnia 2001

 

Piję sok noni regularnie (dwa razy dziennie) od października 2001. Mam uszkodzony kręgosłup z powodu gry w piłkę nożną w szkole średniej i miałem bóle od 39 lat. Przed tym jak zacząłem picie soku noni zdarzało się, że nie mogłem wstać z łóżka bez pomocy. W ciągu trzech miesięcy od kiedy zacząłem pić sok noni ból stał się znacznie łagodniejszy i mogłem już sam wstawać. W październiku tego roku, wyjechałem z dziećmi na urlop i zapominałem zabrać ze sobą sok noni. Po trzech dniach ból zaczął wracać a po siedmiu miałem znów problemy z chodzeniem (Nie wiedziałem w jaki sposób wrócę do domu). Po powrocie podwoiłem moją normalną dawkę (2 uncje) przez dwa dni i wróciły dobre czasy. Teraz jest połowa listopada i czuję się świetnie. Kiedy zaczynałem picie soku noni, powiedziano mi, a także przeczytałem, że osoba powinna dać sokowi co najmniej 90 dni by mógł zacząć pracować. Wiem że sok noni nie działa na każdego w ten sam sposób. Część osób czuje zmianę już w ciągu pierwszych dni od rozpoczęcia picia, inni nie odczuwają w tym czasie niczego. Te osoby które na początku nie czują żadnej różnicy powinni mieć świadomość, że następują zmiany wewnątrz ich organizmu których można od razu nie dostrzec, ale to nie oznacza że nic się nie dzieje. Trzeba być cierpliwym i robić wszystko aby kontynuować codzienne dawkowanie. -Anthony P., USA 12 listopad 2002 

 

Sok noni zwiększył mój poziom energii i pomógł złagodzić ból który zwykłam czuć, a który był spowodowany przez moje ISESE (sierpowate krwinki czerwone). -Marie H., Jamajka 22 marca 2000 

 

Miałem bardzo dokuczliwy ból ramienia, który z roku na rok stawał się mocniejszy.  Chodziłem do lekarzy  i  na terapie, ale nic mi to nie pomagało. Zacząłem pić noni i około 2 tygodnie później ból minął. -Michael C., Niemcy 11 kwietnia 2001 

 

Cierpiałam na ból ramienia od ponad sześciu miesięcy. Podjęłam decyzję żeby z tego powodu iść do lekarza.  Wtedy rodzice poprosili mnie żebym ich zawiozła do Nowego Meksyku na spotkanie. Nie wiedziałam nic o soku noni. Poszliśmy na domową prezentację i tam dostałam moją pierwszą uncję noni. Także dostałam drugą uncję na tym spotkaniu. Cały ból ramienia minął i nie wrócił do dziś. Od tej pory piję sok noni cały czas. -Keta J., USA 21 kwietnia 2001 

 

Zacząłem pić sok noni mając nadzieję ze ulży bólowi ramienia. Miałem zapalenie ścięgna od gry w tenisa  i  z  powodu bólu przestałem grać. Po piciu 1 uncji soku noni każdego ranka po tygodniu nie zauważyłem żadnych zmian. Wtedy dostałem książkę „Noni Juice - 101 Medicinal Uses" Neila Solomona D i zrozumiałem, że powinienem zwiększyć dawkę do 2 uncji dwa razy dziennie. Pod koniec drugiego tygodnia obudziłem się w ,,środku nocy'', jak to zwykle bywało. Stwierdziłem jednak, że słońce jest za oknem i że jest ranek. Spałem przez całą noc. To było niewiarogodne! Od tego czasu wstałem w środku nocy tylko raz. Pijąc sok noni, oprócz pozbycia się bólu ramienia, załatwiłem także problem bezsenności, który miałem od 10 lat. -Richard J., USA 30 styczeń 2001 

 

Mój system immunologiczny poprawił się odkąd piję sok noni. Moja rodzina pije także. Ból szyi odszedł. Zawsze będę pić sok noni bez względu na to ile będzie kosztować! -Dee H., USA 21 kwietnia 2001 

 

Uszkodziłem prawe ramię podnosząc ciężary na uczelni. Od tej pory miałem dokuczliwy przewlekły ból przez sześć lat. Ból ograniczał ruch mojego prawego ramienia. Mój doktor mówił że to artretyzm i radził przyjmować leki. Na szczęście odmówiłem! Nie chciałem brać chemikaliów przez resztę życia. Usłyszałem o soku noni i zdecydowałem poddać go próbie. Po dwóch i pół miesiącach picia soku noni, zauważyłem że ból zelżał. Po trzech miesiącach ból zupełnie minął i odzyskałem pełną władzę w ramieniu. Teraz (po dziewięciu miesiącach), nie mam bólów ani żadnych innych dolegliwości. POWIEDZ "TAK" DLA NONI!!!! -Curt M., USA 1 kwietnia 2003 

 

Mocno zraniłem plecy w sierpniu 1986 roku podczas pracy w zakładzie mięsnym. Byłem na zwolnieniu lekarskim przez dwadzieścia dwa tygodnie i dni mijały w straszliwym bólu. Nie mogłem przechylać się, pochylać do przodu, chodzić ani stać zbyt długo bez ciągłego bólu. Brałem osiem do dwunastu „Advil” dziennie by ulżyć bólowi i chodziłem do kręgarza sportowego przez dziesięć lat tylko po to żeby wreszcie usłyszeć że potrzebuję operacji. Zespół trzech doktorów zdecydował że zajmą się dwoma dyskami w dole kręgosłupa i zdejmą kawałek miednicy by nadbudować strukturę moich kości. Spytałem lekarzy czy operacja zatrzyma ból i ku mojemu zaskoczeniu odpowiedzieli mi że nie. I znów brałem „Advil” aby tymczasowo ulżyć bólowi. W listopadzie 1999 mój dobry przyjaciel powiedział mi o noni i dał literaturę do poczytania.   Pomyślałem że jeżeli ten produkt jest nawet w połowie tak dobry jak o tym informują to zechcę spróbować.  Po piciu dwóch uncji dziennie soku noni przez trzy dni ból w plecach - który miałem od 1986r - przeszedł.  Zajęło około sześć tygodni sześć tygodni aby wrócić na matę i uprawiać znów wschodnie sztuki walki. Jako  58 letni posiadacz czarnego pasa z powrotem trenuję dwudziestoletnich studentów a oni nie mogą nadążyć za mną i moim sokiem noni. -Daryle B., USA 18 marca 2002 

 

Natychmiast po rozpoczęciu picia soku noni, zauważyłam niewiarogodny przypływ energii. Po sześciu tygodniach mogłam wstrzymać branie Relafenu na receptę. Od dziesięciu lat miałam dokuczliwy ból karku. Dostawałam okresowo zastrzyki w kręgosłup w celu złagodzenia bólu. Teraz jestem wolna od bólu! Och szczęśliwe dni! -Kathy M., USA kwiecień 2001 

Spotkania na temat Noni - KLIKNIJ

 

Cześć. Mam na imię Paul i mieszkam w Australii. Byłem przemęczonym i zestresowanym dziennikarzem  pracującym sześćdziesiąt godzin w tygodniu. Po 37 latach w mediach, jestem teraz ,,misjonarzem soku noni''. Kiedy przyjaciel wręczał mi butelkę noni 22 miesiące temu i opowiadał mi jakie mogę mieć z tego korzyści oczywiście nie wierzyłem mu. W jaki sposób mógłby mi ten zabawny sok z wysp pomóc? Jednak już  po sześciu tygodniach picia soku byłem nowym człowiekiem. To się nie spodobało mojej dziewczynie,  ponieważ ona nie chciała nowego chłopaka…ona była szczęśliwa z mną. A tak na poważnie - sok noni dał mi fantastyczną energię, śpię lepiej a ból pleców który miałem od 10 lat minął.  Teraz podróżuję po całym świecie informując ludzi o soku noni i będę to robił aż do ostatniego dnia życia - chociaż teraz gdy piję sok, może to być bardzo bardzo późno! -Paul M., Australia 20 czerwca 2000 

 

W pracy często posługuję się mikroskopem i przez to miałam problemy z szyją, ramionami i prawą ręką. Moja przyjaciółka pokazała mi sok noni. Zaczęłam picie 1 uncji przed śniadaniem i 1 uncji przed obiadem. Dwa tygodnie później czułam się dużo lepiej i ból odszedł. -Cande D., USA kwiecień 2001 

 

Cierpiałem na artretyzm i ból pleców. Kiedy zacząłem pić sok noni, ból w obu rękach zniknął. Zniknął także ból pleców. Teraz żyję bez bólu. Dziękuję Bogu. -Juan H., USA 21 kwietnia 2001 

 

Sok noni pomógł mi na chroniczny ból pleców, zarzucanie kwasu żołądkowego (reflux) i wyrównanie poziomu cukru we krwi. Dał mi energię i dobre samopoczucie. -Terry S., USA 21 kwietnia 2001

 

Wypadły mi dwa dyski i nie mogłam chodzić z powodu bólu. Moja synowa przyniosła mi butelkę soku noni i pijąc go po czterech dniach ból minął. -Magda S., Panama,  21 kwietnia 2001   

 

Po pierwszych trzech miesiącach picia soku noni opanowałam mój ciągły stres. Bóle pleców stały się łagodniejsze. Córeczka mająca trzy latka jest silniejsza a mój poziom cukru we krwi spadł od 138 do 109. Kocham ,,suplement noni'' do skóry. Używam go często sama i w przypadku urazów u mojej małej  dziewczynki. Dwa tygodnie temu stłukła sobie kolano i natychmiast użyłam na to skórny ,,suplement z noni''. -Supada M., Tajlandia 7 luty 2003 

 

Przez cztery lata cierpiałem z powodu intensywnego bólu pleców który był wynikiem naderwania lędźwia.  Po piciu soku noni ból znikał! Usunął także moją alergię - wreszcie normalnie oddycham. -David W., USA 01 listopad 2002 

 

Przyjaciel powiedział mi o niewiarogodnych wynikach leczenia raka jakie uzyskał dzięki piciu soku noni. Musiałem spróbować na mój ból, który mam od dwunastu lat z powodu zniszczonego dolnego dysku i ostatnich sześciu lat z powodu RSI (uraz na skutek często powtarzanego wysiłku) w mojej prawej ręce. Po  wypiciu jednej butelki noni w ciągu miesiąca, ból w obu miejscach niemal zupełnie minął. Kompletnym  zaskoczeniem dla mnie był fakt, że na łysych miejscach mojej głowy teraz ma nowo rosną włosy. Po 10 latach powolnego tracenia włosów zaczynają ponownie odrastać. Nadal nie mogę w to uwierzyć. -John S., Australia 27 marca 2002 

 

Nazywam się dr. Albert Baiden Amissah. Od dziecka cierpiałem na chroniczną astmę. Moja córka przyniosła mi sok noni żebym spróbował. Wątpiłem w to ponieważ próbowałem już dużo różności. Ona nalegała, aż w końcu zacząłem używanie soku. Od trzech miesięcy piję sok noni i od tego czasu nie miałem żadnych ataków astmy. Dziękuję Bogu, córce i noni. Sok też złagodził dokuczliwy ból w moich plecach. Spróbuj go. Działa!!!. -Dr. Albert B.A., Ghana, 19 września 2002 

 

Przez blisko 40 lat miałem kłopoty ze snem i dokuczliwy ból podczas gry w krykieta, golfa lub podczas uprawiania ogrodu. Moi znajomi uważali, że powinienem poddać się operacji. Przed dwoma laty ktoś polecił mi sok noni. Po dwóch miesiącach picia soku nie miałem więcej bólu. Dziękuję  Bogu, że stworzył noni. Najpierw brałem 20ml dwa razy dziennie. Teraz biorę 10ml co trzeci dzień po wypiciu szklanki wody na czczo. Teraz mam więcej energii. Mój wskazujący palec który z powodu przecięcia nerwu był drętwy przez 25 lat odzyskał pełne czucie. Moja żona Joy także zaczęła pić sok noni i teraz cieszy się razem ze mną osiemnastoma dołkami golfa, zamiast dwoma dołkami jak kiedyś z powodu ogromnego bólu będącego wynikiem osteoporozy i artretyzmu w kolanie. -Douglas F., Australia 22 maja 2002  

 

Jestem 57 letnią nauczycielką mając 35 lat pracy zawodowej. Przez ostatnie trzynaście lat miałam problemy w codziennym życiu z powodu różnych chorób: alergie, astma, ucisk dysku szyi, zastoinowa niewydolność serca, depresja, wypryskowe zapalenie skóry, refluksowe zapalenie przełyku, ból włókien mięśniowych ( fibromyalgia ), niedoczynność tarczycy, zespół drażliwosci jelitowej, reumatyczne zapalenie wielomięśniowe, gościec przewlekły, bezdech przysenny i otyłość no.. ufff.. by wymienić kilka. Brałam  czternaście leków na te dolegliwości. Czy muszę wspominać że szukałam POMOCY? Po spróbowaniu NIEZLICZONYCH lekarstw moja najlepsza przyjaciółka Ruth (mająca ponad 80lat) i jej syn Gary, zaprezentowali mi w listopadzie 2002 sok noni. Zaczęłam brać jedną uncję rano i wieczorem. Patrząc w przeszłość powinnam brać sugerowane cztery uncje dziennie. W konsekwencji wyniki były powolne ale co jeszcze miałam robić? TRIATHLON? Miałam ograniczone ruchy w pracy i musiałam używać zmotoryzowanej hulajnogi by przemieszczać się przez salę. Kiedy wracałam do domu szłam natychmiast do łóżka. Spędzałam  weekendy w łóżku przygotowując się do nadchodzącego poniedziałku. Jedną z pierwszych wymiernych zmian jaką zauważyłam po piciu soku noni był jaśniejszy umysł i więcej energii. Miałam objawy grypy bez straty energii, co mogło być częścią procesu detoksykacji jak się później dowiedziałam. Mogłam już wracać do domu po pracy i stać kilka godzin zamiast iść natychmiast do łóżka. Czasami aby sprawdzić jasność umysłu zabierałam się za rozwiązywanie krzyżówki. Rozpoczynając ten eksperyment zabierało mi czterdzieści pięć minut rozwiązanie krzyżówki. 30 marca robiłam ten sam ten sam typ krzyżówki w ciągu sześciu minut. 
Pierwszą zmianą jaką zauważyła moja przyjaciółka i współpracowniczka Lu, była zmiana w moim termostacie  ciała (niedoczynność tarczycy). Zawsze potrzebowałam dodatkowych źródeł ciepła w moim pokoju. Ona weszła pewnego rana i powiedziała, “Nie mogę w to uwierzyć, Jan. Co jest z Tobą? ,,Pierwszy raz od wielu lat, od kiedy z Tobą pracuję, w twoim pokoju nie jest gorąco”. Chodziłam na fizyczną terapię przez trzy lata i to dawało mi największą ulgę w objawach zanim rozpoczęłam picie soku noni. 28 lutego 2003, widziałam moją fizyczną terapeutkę po trzech tygodniach przerwy. Spytała “Co się dzieje Jan? Gdy Cię ostatni raz widziałam, twój poziom bólu wynosił 8 (maksymalny poziom 10). Dzisiaj mówisz że masz 3. Twoja skóra ma wiele kolorów, jest gładka (wypryskowe zapalenie skóry) i mocniejsza. To jakiś cud”. Powiedziałam jej o piciu soku noni. Ona odpowiedziała mi że też chce spróbować i nazajutrz zamówiła pierwszą skrzynkę. Mając ból włókien mięśniowych, czułam się jakby był to złośliwy przypadek grypy, ponieważ bolało wszędzie, ale ten ból od fibromyalgii maskował ból od innych dolegliwości. W miarę kontynuowania picia soku noni, doświadczałam ,,warstwowego odchodzenia'' bólu. Mogłam ból lokalizować. Kiedy z jednej warstwy odchodził, czułam się tak, jakby zasłona była podnoszona z mojego umysłu i ciała. Od początku marca 2003, mogłam spędzać cały  tydzień w szkole bez cierpienia, a także obsługiwałam trzygodzinne spotkania wyrównujące i byłam na nogach aż do 21.00 przez cały tydzień. Inną zmianę zauważyłam obserwując moje leki. Gdybym wcześniej zapomniała je rano zażyć, już przed południem czułabym się tak jakbym się topiła (zastoinowa niewydolność serca), charczałabym i miałabym trudności z oddychaniem (astma), moje dłonie i nogi stałyby się tak słabe że prawie nie mogłabym ich używać (reumatyczne zapalenie wielomięśniowe); niewyraźnie wymawiałabym słowa i miałabym problemy z formułowaniem myśli a pod koniec dnia miałabym wielkie problemy aby dotrzeć do domu. 18 marca 2003 zapominałam zażyć moje leki. Zauważyłam to dopiero następnego dnia rano kiedy poszłam je wziąć. Na swoim miejscu na stole leżało 14 pigułek z poprzedniego dnia. Aby normalnie funkcjonować potrzebowałam jedynie popołudniu poprzedniego dnia zażyć środek przeciwbólowy. 1 kwietnia 2003 doświadczyłam zmartwienia i radości z wielu powodów. Zwykle przykre zdarzenia kładły mnie do łóżka na dzień do tygodnia. Tymczasem teraz mogłam kontynuować pracę nie odczuwając żadnego przyrostu bólu. Po czterech miesiącach picia soku noni doświadczam wiele pozytywnych zmian mojego zdrowia. Oczekuję dalszej poprawy. Jestem bardzo wdzięczna moim współczującym przyjaciołom, którzy zadbali o to żeby się podzielić ze mną tym skarbem. 

--Janet P., USA 3 kwietnia 2003 

 

 

Spotkania na temat Noni - KLIKNIJ                                                                                                         Kontakt

Informacje  umieszczane  na  tej  stronie  służą  wyłącznie  do  celów  edukacyjnych,  a  nie do stawiania diagnozy,   rozpoznawania  czy  sugerowania  sposobów  traktowania  różnych  chorób.   Stan  zdrowia  i  wszelkie  jego  zaburzenia  winny  być  konsultowane  z  właściwymi  służbami  medycznymi.  Nie  jest celem  wydawcy   tego   dokumentu   udzielanie   medycznych   rad,   zalecanie   środków   bądź   branie odpowiedzialności za osoby które decydują się spróbować na sobie.