|
Choroby
nerek:
Moja 80-letnia
mama jest bardzo schorowaną osobą. Ma m.in. początek choroby
Parkinsona, artretyzm, problemy z nerkami. Pije sok Noni od września
ubiegłego roku. Zwiększyła jej się ruchomość stawów,
zmniejszyło jej się drżenie prawej ręki. Z tego co wiem to miała
zagrożoną drugą nerkę (niestety ukrywa przede mną swój stan
zdrowia, więc dokładnie nie wiem co jej dolegało) . Ostatnio robiła
rutynowe badanie USG , które musieli powtórzyć, ponieważ wyszło,
że nerka jest zupełnie czysta i zdrowa. Powtórne badanie tylko
potwierdziło ten wynik.
--Zuzanna J.,
Polska, październik 2008
Nazywam się E. Kunzmann i mam ośmioro dzieci. To jest historia mojej córki –
siedmioletniej Sabiny. Miała cztery lata, kiedy w sierpniu 1997 zachorowała.
Badania w Dziecięcej Klinice w Bad Mergentheim wykazały zapalenie miedniczek
nerkowych (Pyelitis) ; jedna z nerek była dwa razy większa od drugiej. Oprócz
tego, lekarze znaleźli bakterie Pseudomonas w jej urynie. Po dwóch tygodniach
pobytu w klinice, stan jej nerek się pogorszył. Zaczęła chodzić raz albo dwa
razy na tydzień do lekarza na badania uryny. Po 6 tygodniach doktor znalazł
bakterie Klebsiella ( Pseudomonas), białko, i leukocyty. Stosowaliśmy
antybiotyki, robiliśmy testy uryny, itd., aż do grudnia 1997 (po każdym 4-6
tygodniowym okresie wykrywano bakterie w urynie . W grudniu zaczęto jej
wstrzykiwać antybiotyki dożylnie, jak ponieważ przypuszczano że to powinno być
lepsze dla dzieci. Dodatkowe badania, szczególnie pęcherza, nie wykazały
niczego nowego. Na koniec stycznia 1998 kiedy wykryto bakterie ponownie,
otrzymała dawki antybiotyków dla dorosłych, z wszystkimi idącym za tym ryzykiem.
Dawało to dobre rezultaty aż do czerwca, kiedy to znowu choroba wróciła do stanu
początkowego. W październiku 1998 doktor powiedział, że nie będzie robić niczego
innego, ponieważ poprzednia metoda dobrze jej wyrokowała. Następnie wykryto
kolejne bakterie (włącznie z E. Coli), leukocytów i białka. Poza tym Sabina
odkąd jej choroba się zaczęła ciągle płakała. Byliśmy wstrząśnięci. Co mieliśmy
robić? Wtedy przyszli do nas z wizytą rodzice chrzestni Sabiny. Zaproponowali
Sabinie medycynę naturalną. W związku z tym od końca grudnia 1998 i w roku 1999,
jeździliśmy z Sabiną do miasta Viernheim. Profesor który ją leczył zdecydował od
samego początku, że będzie leczona medycyną niekonwencjonalną bez
antybiotyków. Punkt zwrotny przyszedł w październiku 1999 kiedy profesor dał
Sabinie sok noni z informacją że teraz potrzebuje pić ten sok. Przez pierwsze
trzy dni ona otrzymywała 30 ml dwa razy dziennie. Później zeszliśmy do około 20
ml dwa razy dziennie. 10 listopada zauważyłem, że ona nie stęka ani nie płacze.
To było oczywiste że sok zadziałał!. Na początku stycznia 2000 zrobiono
następne badanie uryny. Wyniki nie były jeszcze zbyt dobre (226 leukocyty.) Pod
koniec stycznia, dwa tygodnie później, nie stwierdzono już ani leukocytów ani
bakterii! Zaniemówiłem. Nie mogłem w to uwierzyć. Po następnych dwóch
tygodniach, nie miała już białka w urynie. Sok noni nawet oczyścił wewnętrznie
nerki. Byliśmy szczęśliwi. Nasza Sabina wyzdrowiała! Teraz kontynuuje picie
soku noni. W czerwcu miała wypadek. Spadła z konia. Miała otwarte złamanie
połączone z zakażeniem. To trudne do uwierzenia, ale chociaż miała trzy
operacje, rana zagoiła się bardzo szybko i bez bólu. Codziennie stosowałem sok
noni na ranę. W poprzednim tygodniu (początek sierpnia) nie miała już żadnych
bandaży!
--E. Kunzmann, Niemcy, sierpień 2001
Od pewnego czasu
nie przesypiałam nocy. Budzę się niedługo po zaśnięciu i 3
– 5 godzin nie śpię. Miałam także bardzo męczące bóle
reumatyczne – głównie nóg i stawów - , lekarze
przepisywali mi leki, zastrzyki, ale nic one nie dawały.
Ponadto od klasy
8 szkoły podstawowej, kiedy miałam problemy z nerkami, lekarze
stwierdzali u mnie zbyt dużo białka w moczu.
Gdy rozpoczęłam
picie soku Noni (dość dużych dawek) po pewnym czasie problemy ze
snem zniknęły, bóle reumatyczne także (do tego stopnia że ćwiczę
razem z prowadzącym gimnastykę na kanale „Polsat - Zdrowie i
Uroda) , a ostatnio byłam u lekarki (badałam się ostatnio co 3
miesiące) i stwierdzono u mnie brak białka w moczu.
--Irena
U., Polska, styczeń 2007 r
Miałem trzy operacje na mojej lewej nerce. Nie mogłem siadać. Nie mogłem wstawać
z mojego łóżka. Nie mogłem normalnie oddychać, ale już po wypiciu pół butelki
soku noni mogłem się ruszać i powracałem do zdrowia. Wszystkie moje bóle
odeszły. Dzięki Bogu i noni, teraz jestem bardzo zdrowym i bardzo szczęśliwym
człowiekiem.
--Proceso S., USA, kwiecień 2001
W styczniu 2004
roku zadzwoniła do mnie moja mama z wiadomością że mój tata
jest ciężko chory i leży nieprzytomny w szpitalu. Poszedłem do ordynatora szpitala w którym
tata leżał. Powiedział mi że nowotwór prostaty jest odkryty
zbyt późno, organizm jest nim tak zajęty że jest już nieoperacyjny – „otwarcie” pacjenta może jedynie pogorszyć
sytuację. Jedynie zrobili tacie przetokę nerkową, ponieważ miał
tak zanieczyszczone
nerki że już nie funkcjonowały. Dawali mu maksimum miesiąc życia.
Zastosowali chemioterapię i po około dwóch tygodniach wypisali
tatę ze szpitala. Oczywiście nie ściągnęli mu przetoki nerkowej
– powiedzieli mu że będzie ją musiał nosić do końca życia
(wiedząc że to będzie niecały miesiąc). Zaczął pić dwa razy
dziennie po 4 łyżki soku noni z Tahiti. Po miesiącu zaczął
samodzielnie chodzić po mieszkaniu. We wrześniu ściągnęli
tacie przetokę nerkową ponieważ zaczęła normalnie pracować. Tato normalnie funkcjonuje, wychodzi na
spacery. W tej chwili pije profilaktycznie dwa razy po dwie łyżki
soku dziennie.
--Robert L.,
Polska 14 grudnia 2004
Leżałem w szpitalu w 2000 roku przez 9 miesięcy i wyszedłem z uszkodzeniem
nerek. Obie nerki były uszkodzone od leków które mi podawano w szpitalu. Byłem
na dializie i zacząłem pić noni w lutym 2001. Czuję się teraz o wiele lepiej i
moje nerki zdrowieją powoli ale pewnie.
--Morley G., CAN, kwiecień
2001
Moje
problemy zdrowotne rozpoczęły się od bardzo złego samopoczucia i
gorączki bliskiej 40 st. C. Lekarz zdiagnozował ten stan jako grypę.
Jednak nie miałem żadnych innych symptomów, które sugerowałyby
grypę. Po prostu nie czułem się dobrze! Nie byłem w stanie prowadzić
mojej praktyki dentystycznej i po tygodniu zwolnienia lekarskiego
pojawił się ból w pachwinie, co skłoniło mnie aby pójść do szpitala
Nort Shore i zrobić prześwietlenie promieniami rentgenowskimi.
Tomografia komputerowa i analiza moczu wykazały kamienie nerkowe.
Następnego dnia potwierdziła to pielografia dożylna nerek. Podczas
pobytu w szpitalu leżałem w sali z dwoma pacjentami którzy również
cierpieli z powodu kamieni nerkowych. Obaj byli na morfinie, a ból
nadal ich męczył. Mnie nic nie bolało. Podczas tego całego
dwutygodniowego okresu od początkowego ataku do wydalenia kamienia
(4mm), zwiększyłem dawkę soku NONI z moich normalnych 3
uncji każdego ranka do dodatkowych 3 uncji podczas dnia. Nigdy nie
pojawił się ból spowodowany przemieszczaniem się kamienia nerkowego.
To moje kolejne osobiste doświadczenie, że sok noni działa! Jaki dar
dla rodzaju ludzkiego! --Cliff
B., USA, 2000
Spotkania
na temat Noni - KLIKNIJ
Kontakt
Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów
edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania
sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego
zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie
jest celem wydawcy tego dokumentu udzielanie medycznych rad,
zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które decydują
się spróbować na sobie.

|