|
Guzy:
Jedna z moich
pacjentek pije oryginalne noni z Tahiti w szklanej zielonej butelce
już od 4 miesięcy, pije dużą dawkę ( 3 - 4 butelki miesięcznie) soku
na duże guzy na tarczycy. Od drugiego miesiąca nie bierze żadnych
leków a guzy pojedynczo jej pękają i znikają w dla niej dogodnym
czasie. Sok noni jest naturalny, a natura wie co robi - gdyż gdyby
pękły wszystkie naraz, organizm nie poradziłby sobie z
przetwarzaniem toksyn które się w nich znajdują. Tydzień po tygodniu
następne znikają i każde USG pokazuje działanie Noni.
Zgłosiła się
do mnie babcia 7 – letniego chłopca który miał problem ze snem. Od 3
lat nie przesypiał nocy, co 2- 3 godziny się budził. Zaproponowałam
mu sok noni. Po kilku dniach picia soku zaczął przesypiać całe noce.
--Ewa O. psychoterapeutka , Polska - 17.05.2006
Syn
po 4-tygodniowej mocnej chemioterapii czuje się doskonale. Jest w
tej chwili w domu, na zdjęciu RTG nie ma śladu guza (przed
leczeniem miał wymiary 6 x 10 cm), wyniki badań krwi są w dolnej
granicy normy i cały czas poprawiają się. Jestem przekonany, że
to efekt soku NONI .
--Tadeusz D, Polska luty 2006 Od 1994, chodziłam do różnych lekarzy z problemami guzów piersi. W 1999 zaczęłam
pić sok noni i zauważyłam , że mój ostatni guz zmniejszył się z 5mm do 2mm. Moje
zdrowie ciągle się polepsza.
--Catherine D., USA 21 kwiecień
2001
W wrześniu 2002, zaczęłam mieć ból w dole brzucha. Po wizycie u mojego lekarza,
okazało się, że miałam torbiele na każdym jajniku. Usunięcie torbieli wymagałby
wycięcia macicy. Od września brałam trzy Tylenole co cztery godziny by ulżyć
bólowi jaki odczuwałam. Do grudnia szukałam rozwiązania tego problemu i
dzięki radzie mojej mamy, która piła sok noni od kilku miesięcy, zaczęłam pić
cztery uncje (120 ml) noni dziennie. Po krótkim czasie bóle ustały. Około dwa
tygodnie przed moją operacją, nie miałam już żadnego bólu i nie brałam Tylenolu.
W czasie operacji miałam pionowe nacięcie, które oczywiście goi się dłużej. Po
pięciu dniach od wyjścia ze szpitala nie miałam faktycznie żadnego bólu i miałam
bardzo dobre samopoczucie. Moja mama ciągle opowiada o moim szybkim wyzdrowieniu
i dzieli moją historię z wieloma ludźmi ponieważ naprawdę czuję że noni pomogło
w moim bólu a następnie gojeniu się. Mogę dziękować Bogu, który pozwolił że moja
sytuacja skończyła się z szczęśliwie. Obecnie kontynuuję nadal picie soku i
widzę zdecydowany spadek nadwagi i regulację apetytu. Od ośmiu miesięcy Noni
stało się cudowną częścią mojego życia i planuję kontynuować używanie soku gdyż
widzę wyraźną poprawę mojego stanu zdrowia.
--Lorraine H., USA 10
kwiecień 2003
Zaczęłam pić noni kiedy stan mojego zdrowia bardzo się pogorszył. Dowiedziałam
się, że mam guza w gardle, który wywiera nacisk na moje 4. i 5. kręgi. Nie
mogłam oddychać nosem. Lekarze chcieli zrobić mi badanie CT. Nie miałam jednak
ani ubezpieczenia ani pieniędzy. Kiedyś, kiedy byłam ubezpieczona, nikt nie
robił badań CT. Z resztek zaoszczędzonych pieniędzy kupiłam sok noni. Zaczęłam
pić sok i po 3 dniach guz zaczął maleć. Czułam to. Mój twardy kark, którym nie
mogłam obracać ponieważ miałam fale bólu, dochodził do siebie. Bóle głowy,
których doświadczałam przez dziesięć lat minęły. Bywało że trwały one przez
pięć dni i były bardzo bolesne. Nie mam więcej bólu w krzyżu. Ból ręki i palców
odszedł po kilku tygodniach. Moje ręce i stopy już nie marzną. Mogę
normalnie oddychać i nic mnie nie boli. Noni nie jest kuracją na wszystko, ale
może pomagać w wielu dolegliwościach. Mam tyle energii, ile nie miałam odkąd
miałam 20 lat. Śpię lepiej. Ustąpiła nadkwasota . Czuję się 99% lepiej.
Informuję o tym wszystkich ludzi z którymi mam do czynienia. Pewnego dnia gdy
robiłam badanie piersi odkryłam, że twarde zgrubienie które było dookoła mojej
piersi zniknęło. Pamiętam że kiedy robiłam mammografię, zapytałam technika czy
rak boli a on odpowiedział że tylko wtedy kiedy umierasz od tego. Od lat żyłam z
bólem ale wierzyłam, że rak nie zacznie się rozwijać. Teraz, gdy skontrolowałam
moją pierś okazało się że to już minęło. Wiem że sok noni to usunął. Wiem także
, że to noni pomogło usunąć z mojej nerki kamienie. Mój mąż teraz pije noni i
obniżyło się korzystnie ciśnienie krwi. Pije to również ponieważ właśnie
dowiedział się , że ma kamienie żółciowe. Zawsze będziemy pić
noni.
--Drucilla B., USA 6 marca 2002
U mojego męża zdiagnozowano raka płuc
, który rozciągał się aż do wątroby. Zaczął branie noni zaraz po
diagnozie na początku lipca. Jest wiele osób które modlą się o
niego. Miał jedną chemoterapię 16 lipca 2003. Później był u lekarza
4 sierpnia 2003. Doktor był zaskoczony ponieważ jest tlen w części
płuca tam gdzie jest guz. Pytałam doktora o guz w jego węźle
chłonnym. Szukał, szukał, ale nie mógł znaleźć. Powiedział nam żeby
kontynuować to co robimy. Nie mamy jeszcze sprawozdania z wynikiem
ostatnich badań , ale powiadomimy Was tutaj.
--Bonnie M., USA 6 sierpnia
2003
Informacje umieszczane na tej stronie służą wyłącznie do celów
edukacyjnych, a nie do stawiania diagnozy, rozpoznawania czy sugerowania
sposobów traktowania różnych chorób. Stan zdrowia i wszelkie jego
zaburzenia winny być konsultowane z właściwymi służbami medycznymi. Nie
jest celem wydawcy tego dokumentu udzielanie medycznych rad,
zalecanie środków bądź branie odpowiedzialności za osoby które decydują
się spróbować na sobie.

|