Strona główna            Spis chorób              Spotkania na temat Noni            Kontakt

..: Cholesterol - NONI :..

Cholesterol:

Podczas ślubu w naszej rodzinie w sierpniu 2001, rozmawiałam z kuzynką mojego męża, która od 8 lat  miała stwardnienie rozsiane i pamiętam jak powłóczyła nogą i powoli podupadała na zdrowiu. Teraz wyglądała wspaniale, podczas gdy ja czułam się tak, że wolałabym schować się do jakiejś dziupli i nie wychodzić przez dziesięć lat. Ona powiedziała mi że od naszego ostatniego spotkania jedyną inną rzeczą w jej życiu którą robi jest picie soku noni. Czytałam informację którą mi dała i byłam bardzo sceptyczna. Uważałam że ja wiem lepiej, po co pić jakieś "siki Weroniki"? Ale to ona wyglądała wspaniale. 
Mieszkająca  ze  mną  moja 78 letnia teściowa, która realizowała po 12 recept dziennie,  kupiła  kiedyś  butelkę  soku  noni   i postawiła  ją  na  zlewozmywaku.  Cóż miałam do stracenia???  Zaczęłam  pić sok w drugim tygodniu września i postanowiłam nigdy nie oglądać się za siebie. Od końca października 2001 byłam już medycznie wolna, zdobywałam energię i coraz więcej ochoty do życia.
Lek na cholesterol przepisany w wrześniu był  ostatnim.  Chciałam  żeby  już nie mieć konieczności brania recept.. Mój poziom cholesterolu we krwi wynosił  278  i  282  podczas dwóch różnych badań latem 2001.  W  pierwszym  tygodniu  września mój doktor  nalegał  , żebym  brała  jeden z  ostatnich  leków,  pravachol.   Dostałam  receptę  ale  nigdy  nie  brałam  tych pigułek. Umieściłam  je  na  moim  biurku  tak , żebym codziennie widziała  i  pamiętała  mój  cel :   obniżenie cholesterolu bez prochów. Zaczęłam pić jedną uncję (30 ml) soku noni od 10 września 2001. Gdy jedna uncja dziennie powodowała że czuję się lepiej, na pewno cztery powodowałyby że czułabym się bajecznie. Pod koniec września brałam dwie uncje (30 ml) rano, i dwie uncje po zajęciach w szkole. Też zaczęłam ćwiczyć jogę.
Moja zwiększająca się energia powodowana piciem soku noni kazała mi wstawać wcześnie z tapczanu i cieszyć się życiem. Zmieniłam kilka książek w moich klasach i zaczęłam  koncentrować się na tym czego uczyłam na początku 20 lat mojego nauczania. Sprzątam w domu więcej niż kiedykolwiek przedtem i śpiewam podczas pracy! Czasami łapałam się na tym że głośno śpiewam idąc szkolnym korytarzem. W październiku 2001 mój całkowity poziom cholesterol we krwi spadł do 246, w grudniu 2001 do 222. Ostatnie badanie było 3 lutego 2002 - spadł do 200. Mój stosunek dobrego do złego obniżył się do 4.08, a moje trójglicerydy spadały poniżej 200 punktów. Odkąd powód tych pozytywnych zmian stał się jasny, mój lekarz chciał się dowiedzieć co robię, że tak poprawiły się moje wyniki.
Równolegle z tym o czym napisałam powyżej, 3 października 2001, miałam robioną moją roczną mammografię i niebawem otrzymałam list , że wykryto tam guza o takim to, a takim rozmieszczeniu. Nieznacznie uległam panice, zadzwoniłam aby umówić się na wizytę lecz sekretarka powiedziała mi że na zabieg trzeba czekać dwa miesiące. 12 października 2001, właśnie dziewięć dni po ostatnim prześwietleniu, zrobiono mi bardziej wyraźne zdjęcia piersi. Później, doktor badała mnie przez godzinę aby upewnić się co do obrazu nowych zdjęć. Później wyciągnęła moje prześwietlenia z roku 2000 dla porównania, ponieważ najnowsze zdjęcia nie pokazywały żadnego guza. Pani doktor pożegnała mnie z poleceniem by wrócić na kontrolę przed upływem roku. Ja podziękowałam Bogu i wyszłam! 
W listopadzie moja siostra z Tennessee która też pije sok noni przysłała mi artykuł z gazety o koniu , którego wyleczono z raka po 30 dniach podając mu cztery uncje soku noni (120 ml) dziennie. Coś kliknęło w moim mózgu. Piłam sok noni na cholesterol i problemy z jelitami ale nie na problemy z rakiem. Natychmiast przeglądnęłam kopie mojej mammografii z dwu dat października 2001. Widoczny gołym okiem guz - 3 października, podczas gdy 12 października nie było już nic. Co stało się z guzem? Co robiłam przez dziewięć dni między prześwietleniami? Piłam cztery uncje (120 ml) soku noni dziennie tak jak wspomniany w artykule z gazety koń. Rak zniknął?. Nigdy nie będę znać odpowiedzi na to pytanie, ale ja dziękuję Panu ponownie, tym razem za sok noni. 
By być uczciwą, muszę napisać że terapia nie przebiegała zupełnie gładko. W połowie października 2001, miałam biegunkę i ponownie irytowałem się moją okrężnicą. Kiedy od trzeciego tygodnia października przytłoczona brakiem widoku trwałej ulgi, ponownie przeczytałam książkę dra Salomona o soku noni zrozumiałam , że każdego razu gdy piłam zbyt dużo soku, następowało oczyszczanie mojego ciała z toksyn. Od razu zmniejszyłam dzienna dawkę soku. Za radą kuzyna mojego męża, postanowiłam nie robić lewatywy kurtyzonem ale używałam Noni jako lewatywy. Jaka ulga! Fizycznie i psychicznie ! W końcu znalazłam doskonałe rozwiązanie, bez żadnych efektów ubocznych. Powoli zwiększałam dawkę dzienną soku noni i stopniowo stan zdrowia polepszał się. Rada Dr Salomona , żeby pić sok 3 do 6 miesięcy sprawdziła się w moim przypadku. Byłam jednak bardzo niecierpliwa i bardzo szybko chciałam uwolnić się od wszystkich moich dolegliwości, stąd wolałam robić nawet lewatywę sokiem Noni kiedy to było konieczne niż tak jak przepisał mi lekarz a co miało niestety dla mnie szkodliwe skutki uboczne. W grudniu 2001, w 90% uzyskałam mój cel - zdrowe ciało. Tymczasem jeszcze inny problem zaistniał. Miałam nadzwyczajnie kwaśny ph ciała. Co miałam robić? Wstrzymać sok? Nigdy! Odkryłam rozwiązanie przez przypadek i zaczęłam brać ,,tummy tammer,, by zrównoważyć moje kwaśne ph ciała. Teraz w 98% osiągnęłam mój cel - zdrowe ciało. Straciłam około 5 kg wagi i chcę stracić więcej, powoli, bez diety ,polegając jedynie na doborze lepszej żywności i bardziej czynnym życiu. Od kiedy skutecznie używam zdrową żywność, wolę zjeść garść chipsów ziemniaczanych zamiast pół torby i rzadko jem deser. Pod koniec stycznia 2002 spróbowałam zjeść produkty mleczne, przede wszystkim bardzo mi smakujące lody i szwajcarski ser. Nie tylko nie miałam biegunki, ale też żadnych nadymań jelit albo skurczy. 
Korzyści umysłowe są zachwycającym niespodziewanym dodatkiem do korzyści fizycznych co doświadczam odkąd zaczęłam picie soku noni. Mój nastrój się polepszył, nie ulegam tak łatwo negatywnym zmianom nastroju, a co najważniejsze, myślę jaśniej niż przedtem. Uczę studentów matematyki, muszę więc mieć jasny umysł. Częste zaćmienie umysłu, które pojawiało się wcześniej od antybiotyków i środków uspokajających minęło i zauważyłam , że rozwiązania problemów znajduję z łatwością i prędzej niż kiedykolwiek przedtem . Choroba otacza mnie jako nauczyciela tylko wówczas, kiedy studenci kaszlący i kichający wręczają mi usprawiedliwienia nieobecności. Kiedy czuję się jakbym mogła się zarazić czymkolwiek z zewnątrz dookoła, biorę dodatkową dawkę soku noni. 
Cokolwiek idzie z zewnątrz nigdy mnie nie zaraża, i pozostaję zdrowa i szczęśliwa. Koledzy i koleżanki w szkole mówią mi teraz, że wyglądam wspaniale. 

--Elizabeth R., USA 10 luty 2002

 

Po używaniu soku noni przez pięć miesięcy, poziom mojego cholesterolu spadł ze 198 do 132. Pielęgniarka była zdumiona! 

--Charles B., USA 21 kwietnia 2001 

  Spotkania na temat Noni - KLIKNIJ

Od chwili rozpoczęcia picia soku noni, jestem mniej zmęczona i obniżył mi się poziom cholesterolu. Zaczęłam picie soku noni w październiku 1999. Mój poziom cholesterolu wynosił wtedy 254. Poszłam do lekarza w lutym 2000 i mój odczyt wyniósł 157. Ależ byłam szczęśliwa. 

--Pamela J., USA 30 czerwca 2000 

 

Sok noni  jest czymś cudownym, bardzo poprawił stan zdrowia mojego i mojej rodziny.  Wszyscy pijemy sok.  Mojemu ojcu bardzo pomógł  na cukrzycę a mi głównie na cholesterol. Zdobyliśmy dobre doświadczenie i z tego powodu polecam go. Pij sok noni! 
--Hermelinda M., USA 21 kwietnia 2001

 

Jestem Birmańczykiem i przez 12 lat pracowałem w Chinach .  My birmańscy ludzie znamy owoc noni bardzo dobrze, w moim kraju  większość kobiet dużo wie na ten temat.  Używają zawsze świeżych owoców.   Owoc noni znany jest szczególnie przez kobiety  które  przekwitają.  Moja żona miała zarówno wysokie ciśnienie krwi jak i wysoki poziom cholesterolu.  Piła sok noni i  wprowadziła  go do domów  wielu  birmańskich  przyjaciół  w  Singapurze.  Pijąc  regularnie sok noni ciśnienie krwi i poziom cholesterolu  unormowały  się.  Także  jej  ogólny  stan  zdrowia  znacznie  się  poprawił.  Z powodu skuteczności soku zaczęła zachęcać mnie do picia. Także postanowiłem zobaczyć ile sok może zrobić dla mnie.

--Hla A., Chiny, 12 sierpnia 2001

 

Doświadczyłem  wielu  zmian  mojego  zdrowia  dzięki noni, włącznie z usunięciem nieregularnego bicia serca, które radykalnie poprawiło się. Mój zły cholesterol spadł o ponad 150 punktów. Moje trójglicerydy spadały o blisko 200 punktów. Miałem granicznie wysokie ciśnienie krwi, które teraz jest zupełnie normalne. Tuż przed poznaniem noni plułem krwią i miałem krew w ustach niemal codziennie. Potem tylko parę tygodni picia noni i minęło. To było ponad sześć lat temu i od tego czasu nie miałem podobnych  problemów.  Poziom  mojej  energii wzrósł. Miałem operację cieśni nadgarstka około osiem lat temu z powodu drętwienia nadgarstka. Drętwienie zaczęło wracać, ale kiedy zacząłem pić sok minęło po krótkim czasie. Sok noni jest naprawdę cudem od BOGA i usilnie namawiam Cię byś spróbował. 
--Dennis G., USA 12 listopad 2002 
              
tootall449@aol.com

 

Zawsze myślałem że jestem okazem zdrowia. Nigdy nie chodziłem do lekarza, aż pewnego razu zraniłem się  i poszedłem. Zrobiono mi badania. Badanie krwi wykazało mi poziom cukru 426. Stwierdzono takze wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cholesterolu i cukrzycy... Przepisano mi na wszystko lekarstwa. Nie mogłem uwierzyć. Kilka dni później podsłuchałem współpracownika opowiadającego o soku  noni. Dowiedziałem się  o badaniach, wysłuchałem wiarygodnych świadectw i zacząłem picie soku z mocną wiarą. Po sześciu tygodniach picia soku noni, zrobiłem badania  i  okazało się że nie potrzebuję brać już leków. Teraz jestem noni tatusiem, mam noni rodzinę i wyzwoliłem się od rachunków, doktora, recept i złego nastawienia! -Russell B., USA 22 listopad 2002

 

W kwietniu 1994 miałem wylew. Miałem bardzo wysokie ciśnienie krwi i w szpitalu byli tym faktem zaniepokojeni. Doktor zastosował trzy metody leczenia na ciśnienie krwi i jedną na cholesterol. Jednak, chociaż moje ciśnienie krwi spadało do w miarę bezpiecznego poziomu, to nadal pozostawało wysokie. W listopadzie 1997 kilku bardzo dobrych przyjaciół przedstawiło mi sok noni. Podczas pierwszego miesiąca picia soku noni, moje ciśnienie krwi spadło do ,,podręcznikowego poziomu,,. Od tego czasu, zarówno ciśnienie krwi jak i poziom cholesterolu są bardzo dobre. - Michael S., Kanada 17 marca 2002

 

  Spotkania na temat Noni - KLIKNIJ                                                                             Kontakt

Informacje  umieszczane  na  tej  stronie  służą  wyłącznie  do  celów  edukacyjnych,  a  nie do stawiania diagnozy,   rozpoznawania  czy  sugerowania  sposobów  traktowania  różnych  chorób.   Stan  zdrowia  i  wszelkie  jego  zaburzenia  winny  być  konsultowane  z  właściwymi  służbami  medycznymi.  Nie  jest celem  wydawcy   tego   dokumentu   udzielanie   medycznych   rad,   zalecanie   środków   bądź   branie odpowiedzialności za osoby które decydują się spróbować na sobie.